Zgodnie z obietnicą przedstawiam trzy one-shoty. Podliknowane są w "Podziękowaniach", ale żeby Wam nie umknęły przedstawiam je jeszcze tutaj.
Czasem na pewne sprawy trzeba spojrzeć z innej perspektywy, by je zrozumieć.
Z perspektywy końca.
Z perspektywy końca.
WAŻNIEJSZE NIŻ MY
Nie wszystko jest takie, na jakie z początku wygląda.
Jedne rzeczy są ważniejsze od drugich.
Ale czasem "ważniejsze" okazuje się zaledwie "ważne".
Jedne rzeczy są ważniejsze od drugich.
Ale czasem "ważniejsze" okazuje się zaledwie "ważne".
Wszyscy potrzebujemy zakończeń, domknięcia.
Wszyscy potrzebujemy też miłości. Kochania i bycia kochanym.
A najważniejszą osobą, którą powinniśmy kochać, o której dobro powinniśmy dbać - to my sami.
Pierwsze z nich jest uzupełnieniem epilogu. Można je czytać jako osobną historię, bez znajomości całości "Odchodzę", ale czytelnikom tego opowiadania nie polecam czytać przed epilogiem, bo paradoksalnie zdradza zakończenie.
Drugie to historia Katji i Petera widziana jej oczami. Wprawne oko wychwyci kilka nawiązań, paraleli, które nawarstwiały mi się przez cały czas tworzenia "Odchodzę".
A trzecie to ostateczne domknięcie tej historii (obiecuję!) - odpowiedź na te pytania, które dotąd pozostały bez odpowiedzi. Kogo Alicja ostatecznie pokochała najmocniej?
A teraz pozostaje mi jedynie życzyć miłej lektury.
ElusivE_ArtisT


